Organix szampon i odżywka do włosów z minerałami morskimi.

19:14 Katarzyna Piątkowska-Błaś 16 Comments

Ostatnio jestem bardzo zadowolona z moich zużyć kosmetycznych.
Pielęgnacyjnych, ale i zarówno tych ze sfery kosmetyków kolorowych.
Nic się nie marnuję, ja nie kupuję już na umór i bez opamiętania.
A wszędzie jest tych kosmetyków mniej, ale coraz lepszej jakości.
Wolę wydać kilka razy więcej na coś co mi odpowiada i sprawdza się w moim użyciu, niż testować 100 nowych produktów.
Owszem lubię czasami sięgnąć po coś co jest nowością, w końcu jestem kobietą, ale już nie kupuję wszystkiego nowego co tylko pojawia się w drogerii.

Dziś będzie o szamponie i odżywce z firmy Organix. 
Miałam od nich tylko trzy produkty i wszystkie trzy były niesamowicie dobre.
Z całą pewnością będę chciała sięgnąć po więcej.
W planach mam zakup kolejnych szamponów i odżywek, ale jeszcze nie teraz.


Zacznijmy od początku.
W czerwcu na stronie minti shop kupiłam na próbę na spółkę z Moją ukochaną Monią :* szampon i odżywkę do włosów z Organix.
Nie są to moim zdaniem tanie produkty, bo kosztują 35 złotych za sztukę.
A wiadomo podzielone koszty na pół w razie porażki, aż tak nie bolą.
Dlatego mam oryginalne pudełko po szamponie i odżywkę w słoiku po chrzanie ;)

Jest to seria z minerałami morskimi, która przeznaczona jest do włosów suchych i zniszczonych.
Przeszło mi przez myśl, że może obciążać włosy, skoro ma nawilżać.
Ale powiem Wam, że dla mnie jest to idealny produkt do włosów przetłuszczających się.
Ja mogłam swobodnie po nim nie myć włosów 3, a nawet 4 dni.


Produkty bogate są w minerały morskie, algi i wodorosty.
Skład ma zapobiegać rozdwajaniu i przesuszaniu końcówek.
Mają zatrzymywać nawilżenie w naszych włosach.
To co zauważyłam to z całą pewnością włosy są bardziej elastyczne i miękkie.


Opakowanie jest całkiem ładne i duże, bo obydwa produkty mają, aż po 385 ml.
Zapach jest również bardzo przyjemny, taki właśnie delikatnie dla mnie morski.


Jeśli chodzi o skład obydwu produktów to nie jest on jakiś nieskazitelny i naturalny, ale mnie zależy na efekcie końcowym , który jest niezły.

Skład szamponu:
Water (Aqua), Sodium C14-16 Olefin Sulfonate, Cocamidopropyl Betaine, PPG-2 Hydroxyethyl Coco/Isostearamide, Glycol Distearate, Cocamidopropylamine Oxide, Sea Water, Kappaphycus Alvarezii (Algae) Extract, Spirulina Maxima (Algae) Extract, Laminaria Digitata (Kelp) Extract, Sodium Cocoyl Isethionate, Dimethicone, Glycerin, Coco-Betaine, Laureth-4, Laureth-23, PEG-12 Dimethicone, PEG-23M, Polyquaternium-10, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Sodium Chloride, Tetrasodium EDTA, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Citric Acid, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Fragrance (Parfum), Blue 1 (CI 42090).


Skład odżywki:
Water (Aqua), Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Glycerin, Ceteareth-20, Sea Water, Kappaphycus Alvarezii (Algae) Extract, Spirulina Maxima (Algae) Extract, Laminaria Digitata (Kelp) Extract, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Glycol Distearate, Glycol Stearate, Isopropyl Alcohol, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Fragrance (Parfum), Blue 1 (CI 42090), Yellow 5 (CI 19140).


Love K.

16 komentarze:

Zakupy ostatnich miesięcy. Czyli trochę nowości i starości. Minti Shop, Rossmann, apteka gemini, drogeria Natura, Golden Rose

19:33 Katarzyna Piątkowska-Błaś 20 Comments

Nie było mnie wieki.
To najdłuższa moja przerwa w blogowaniu.
Miałam tyle na głowie, nadal mam, bo wszystko kręci się wokół tej małej istoty, która niedługo będzie już z nami.
Poza tym jakoś nie miałam siły i weny do blogowania, więc nie chciałam robić nic na siłę.
Myślę o rozszerzeniu mojego bloga o tematykę ciążową, dziecięcą.
Pewnie z aktualnego grona obserwatorów nie wiele osób będzie tym zainteresowana.
Nie martwcie się nie zamierzam się całkiem przekształcić w mamowego bloga :):)

Ale do sedna.
Dziś będzie o kosmetykach, które nabyłam na przełomie lipca i sierpnia.
Jedno zamówienie z minti shop będzie z czerwca.
Szczerze rzadko kupuję teraz coś dla siebie.
Nie miałam takiej potrzeby i ochoty, ale ostatnio wracam na właściwe tory, bo zaczyna się to zmieniać .
Kilka kosmetyków to całkowite nowości, kilka sprawdzonych ulubieńców.
Teraz pokazuję Wam przedsmak tego o czym będę pisać przez kolejnych kilka postów.
 Pojawią się na pewno recenzje.


Pierwsze zamówienie, a właściwie były to dwa zamówienia jest z Minti Shopu.
Zamówiłam produkty z Resibo- pokochałam tą markę <3
Nowy tangle teezer, długo oczekiwany bronzer The Balm bahama mama, 2 suche szampony Batiste które mają wspaniały zapachach, gąbeczki które do złudzenia przypominają Beauty Blender a nazywają się blend it, oraz szampon i odżywka z Organix którą kupiłam na pół z MoniskaPe ( po cichu powiem Wam, że okazały się moim hitem )


Szampon i odżywka z l biotica zamówiony w aptece Gemini, skąd przyszło mi już kilka kartonów do wyprawki dla naszego dzieciątka. 
Powiem Wam, że ceny mają tam niesamowite!


Drobne rzeczy z drogeri Natura. 
Sprawdzona już odżywka i bardzo dobry korektor, który muszę dokupić w jeszcze w jaśniejszym odcieniu.


 Kredka do brwi Golden Rose i dwie cieliste na linie wodną.


I jak zwykle najwięcej w Rossmannie...
Żele pod prysznic z Isany cudne zapachy!
Ulubiony krem do depilacji, mydełka, itd.
Z nowości są tylko produkty BeBeauty do makijażu i oczyszczania, 3 kroki z Wibo, krem z wellness&beauty i antybakteryjny żel.

A co Wy ostatnio nabyłyście?
Jakie posty chcielibyście wkrótce widzieć u mnie na blogu?

Love K.

20 komentarze: