Zestawienia ubraniowe- wiosna 2014 ! :)

09:40 Katarzyna Piątkowska-Błaś 12 Comments

Dziś przychodzę do Was z kilkoma zestawieniami ubraniowymi. Są to dla mnie takie stroje, które w 100% mi odpowiadają i odzwierciedlają mój styl. Każda rzecz po kolei jest dla mnie świetna! Zdjęcia pochodzą z internetu i mam nadzieję, że coś w nich dla siebie znajdziecie ;)














Co Wam się podoba najbardziej? Jaki jest Wasz styl?

Love K.

12 komentarze:

The Balm Mary-Lou Manizer i jego znacznie tańszy odpowiednik Inglot 110

17:04 Katarzyna Piątkowska-Błaś 8 Comments


Mary-Lou Manizer to produkt wielofunkcyjny, 3 w 1, rozświetlacz, cień do powiek i nabłyszczacz. Pięknie rozprasza światło, sprawia, że skóra wygląda młodo i gładko. Tworzy efekt bezdrobinkowej tafli. Forma tego produktu jest prasowana o subtelnym, uniwersalnym, naturalnym kolorze. Moim zdaniem będzie współgrać z każdym typem urody. Kolor nie jest ciepły, ani zimny- ma typowo szampański odcień. Konsystencja jest bardzo kremowa. Nie zauważyłam ,aby na twarzy ważył się, albo zapychał, bądź tworzył efekt ciężkości. Co do opakowania jest bardzo solidne! Jak widać mój rozświetlacz jest troszkę skruszony, ale spadł, kilka razy naprawdę z wysokości. Mary-Lou Manizer zamknięty jest w ślicznym, okrągłym opakowaniu (średnica ok. 7 cm), zawiera wygodne lusterko.
Skład: Mica, Isoeicosane, Polyethylene, Boron Nitride, Polyisobutene, Ptfe, Silica, Synthetic Wax, Dimethicone, Titanium Dioxide, CI 77891, Iron Oxides CI 77491.

Cena: 61zł / 8,5g

Cień firmy inglot numer 110. Przyznam się szczerze, że kupiłam go jeszcze przed rozświetlaczem, ale wtedy nie byłam do końca świadoma jego możliwości i ogromnego podobieństwa do MLM. Jedynymi różnicami jakie udało mi się wyłapać między nimi jest to, że inglot ma bardziej twardą i suchą konsystencję, trzeba więcej tego produktu nakładać, aby uzyskać taki sam efekt jak po kremowym MLM, oraz to, że inglot nie utrzymuje się tak długo na skórze, a po około6-7 godzinach nie ma go prawie na twarzy (zaznaczam, że ja bardzo często dotykam twarzy). 
Cena: 13zł / 2,7g
Z lewej strony inglot, z prawej MLM.

Sami możecie zobaczyć jak te dwa produkty przedstawiają się na skórze i czy efekt jest dla Was podobny i zadawalający. Jeśli te 60 zł to dla Was za duży wydatek to zawsze możecie pokusić się na inglota, a myślę, że również będziecie bardzo zadowolone:)

Love K.

8 komentarze:

Tydzień w zdjęciach (2)

20:53 Katarzyna Piątkowska-Błaś 12 Comments

Ten tydzień przelaciał, chyba jeszcze szybciej niż inne, sama nie wiem dlaczego?! Przygotowałam dla Was mix zdjęć... :)
 
 
 Tydzień zaczął się bardzo przyjemnie, kwiatki, czekoladki i inne niespodzianki są u nas bardzo, bardzo częste- lubię to! Wiem i staram się doceniać jakie mam szczęście :*

 
 Mam i ja duraline! :)
 
 
 Pierwszy trening co prawda tylko 20 minutowy z Mel B


 Miał być filmik- nie złapałam ostrości, ale spoko wkrótce coś będzie, będzie :)


Tłusty czwartek- pączusie ;)
 
 
Moje 3 nowości odżywiające do paznokci w tym powrót do 8w1, a nie byłam pewna czy kiedyś ta odżywka nie zrobiła mi krzywdy, modle się by to nie była ona...
 
 
Uwielbiam zachody i wschody Słońca :)!
 

a w wolnym czasie... czytamy :)


 i spacerujemy :)

 
Naszej Sarence chciało się pić, a że to mądry pies najadł się śniegu, którego cudem znalazł ;)
 
Love K.
 
Mam nadzieję, że Wam tydzień minął równie przyjemnie :)

12 komentarze:

Włosy- aktualizacja

21:25 Katarzyna Piątkowska-Błaś 6 Comments

Mój ostatni post z pielęgnacją włosów pojawił się 7 grudnia 2013 r, także przychodzę znowu do Was po prawie 4 miesiącach. Co mogę powiedzieć w kwestii pielęgnacji, bo na niej dziś będę się skupiać. Pielęgnacja się nic nie zmieniła, stanowczo i sumiennie wykańczam to, co wtedy miałam już w swojej łazience. Jedynymi produktami, które się zmieniły i dokupiłam był szampon, gdyż stare wszystkie wykończyłam, a czymś jednak musze myć włosy. Przybyła także woda brzozowa z isany, która pomaga mi przetrwać bez codziennego mycia włosów.
 
Szampon jaki obecnie stosuję to biały jeleń jest bardzo delikatny i w sumie jestem zadowolona. Kosztował 8.50 zł.


Odżywki i maseczki pozostały bez zmian.

 
Olejki itd. też kompletnie nie uległy zmianie.

 
A na koniec zdjęcie stanu moich włosów z grudnia i z dziś.

 
Włosy troszkę urosły, wzmocniły się, ale nad wszystkim jeszcze pracuję;)
A tak w ogóle wybieram się na dniach do fryzjera w celu odświeżenia... :)
 
Love K.
 
P.S Chciałabym dojść do jednego szamponu, jednej odżywki, maski i olejku, ale to jest takie trudne!! Mam już milion upatrzonych kosmetyków , które chciałabym wypróbować. Jak tu żyć??? :)

6 komentarze: