Propozycja makijażu ślubnego . Paleta Zoeva i kosmetyki z drogerii natura.

10:35 Katarzyna Piątkowska-Błaś 30 Comments

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z propozycją makijażu ślubnego, który jesteście w stanie z całą pewnością wykonać same na sobie.
Jako, że sezon ślubny zawitał już do nas w pełni postanowiłam i ja coś namalować :)

Jedyną radą jaką chciałabym dać przyszłym Panną Młodym jest taka, że makijaż w Tym Dniu powinien współgrać nie tylko z Waszą urodą, ale i z Waszym charakterem. 

Macie się czuć i być pomalowane, a nie przemalowane!
Więc jeśli na co dzień prawie się nie malujecie to odpuście sobie doczepiane pióra do rzęs i granatowe smokey do czerwonych ust.

Jeśli natomiast Wasz makijaż na co dzień jest dość mocny, albo jesteście pewne , że dobrze czujecie się w wyraźniejszych makijażach- śmiało to Wasz dzień i nikt nie ma prawa Wam go zepsuć!

Pomijając mój prawdziwy makijaż ślubny,wykonany przez Kornelię ( myślę, że niebawem przedstawię Wam jego kilka zdjęć) który był moim zdaniem dość wyraźny, ale w którym czułam się bardzo dobrze, rzadko kiedy szaleję z kolorami na swojej twarzy. 
Tym razem nie będzie inaczej.

 Pokazuję Wam kolory w których czuję się bezpiecznie i które moim zdaniem mnie nie przerysowują, ani nie przytłaczają.


Użyte kosmetyki pochodzą głównie z Drogeri Natura zapraszam Was na ich stronę FB, reszta kosmetyków pochodzi ze zbiorów mojej toaletki.

 
-baza pod makijaż Kobo, bardzo fajna lekka, żelowa konsystencja, ma kryć niedoskonałości i tuszować zmarszczki. 
Na pewno przedłuża trwałość makijażu i fajnie wygładza. 
Jestem na Tak!

Na sam koniec oczywiście spryskałam twarz fixerem z Kobo, który moim zdaniem również jest bardzo dobry.


Ostatni prawie miesiąc nie używałam podkładu, jedynie kremy BB lub CC .
Ten początkowo mnie przeraził. 
Śmierdzi strasznie babcine, ale naprawdę pięknie wyrównuje koloryt skóry, a kosztuje grosze, dość długo się utrzymuje, nie ściera z twarzy.
Bardzo pozytywne zaskoczenie

 

Poza tym ostatnio miałam w miarę dobrą cerę, więc mogłam sobie na ten podkłado-kremik pozwolić, ale na większe wyjścia radzę, zainwestować w dobry, sprawdzony podkład.


Wydaję mi się, że wygląda bardzo naturalnie na twarzy. 
Pomijając, że moja skóra w ostatnim czasie ma swój dobry czas, to zaznaczam, że jest to lekki produkt, a ja nie mam na twarzy żadnego korektora, ani pudru matującego. 
A moja skóra jest zawsze pełna jakiś problemów!
Blizn, przebarwień i kto wie czego tam jeszcze-ale zaakceptowałam to innego wyjścia nie mam :)

Poza tym zdjęcia, które Wam wrzucam robię na automatycznych ustawieniach aparatu i nie używam niczego do przeróbki zdjęć czy wyrównania, nasycenia kolorów, także  jak dla mnie efekt  jest Wow!


Baza matowa pod cienie z Zoevy.
 Najlepsza ever!


Paleta cieni Zoeva Naturally Yours.
Jakbym się uparła to nie potrzebuję już żadnej palety cieni, ale jak wiadomo jestem kobietą, więc kilka ich jeszcze mam pochowanych ;)
Nie mam do niej żadnych zastrzeżeń!


Kredka z Max Factora obowiązkowo na linie wodną , w celu powiększenia mojego i tak nie małego oka,


 Nadeszły czasy, że ciężko zrezygnować mi z kreski na oku.
 Tym razem eyeliner został podmieniony na rzecz czarnej kredki z Sensique.
 Plus za gąbeczkę na końcu kredki. 
Jak dla mnie mogłaby być bardziej miękka, ale też nie jest zła

 
Jeśli chodzi o rzęsy zdecydowałam się na użycie serum do rzęs, które ma nasze rzęsy odbudowywać i służyć jako baza pod tusz. 
Początkowo jest koloru białego, ale po pomalowaniu rzęs tuszem efekt jest bardzo fajny i nic nie przebija.


 Później w ruch poszedł mój nowy tusz z Max Factora spryciarz jeden!


Zrezygnowałam ze sztucznych rzęs na pasku na rzecz kępek Ardell i oczywiście kleju Duo. 
To mój ulubiony i niezastąpiony duet.


Oczywiście kredka do brwi z Catrice.



 Zostały tylko policzki. 
Chciałam naturalnego dziewczęcego looku, więc zrezygnowałam z bronzera. 
Wystarczył mi sam róż z Kobo, w odcieniu 203 Marsala. 
Bardzo dziewczęcy i trwały.

 

Wydaję mi się, że efekt uzyskany tym różem jest bardzo ładny i kobiecy.

 

A na koniec nic innego jak mój ulubieniec wszech czasów, który również towarzyszył mi w moim Wielkim Dniu. 
Mac- Angel <3


 Jakie są Wasze ulubione kolory na makijaż?
W czym Wy czujecie się pewnie i bezpiecznie?
Jestem bardzo ciekawa, więc dajcie znać :)

Love K.

30 komentarzy:

  1. piękne, delikatne kolory. Podkreślenie oka bardzo mi się podoba, jestem na TAK :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie delikatne, niektórzy chyba myślą, że delikatnymi kolorami nie da się niczego stworzyć :)

      Usuń
    2. Kochana, lepiej podkreślić atuty, niż je całkowicie zakryć :)

      Usuń
  2. Podoba mi się ;) Subtelnie i z klasą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak miało być subtelnie i z klasą :):*

      Usuń
  3. pięknie! uwielbiam takie delikatne i stonowane makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnie zdjęcie na którym jesteś podoba mi się najbardziej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie widać na nim makijażu? hahah ;P:D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę, że nie do każdego on trafi :)

      Usuń
  6. piękny makijaż, Ty prezentujesz się bosko i masz przepiękną cerę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj to co ja w życiu przeszłam ze swoją cerą nie życzę nikomu:/:(
      A aparat ją upiększa, nie jest tak przepięknie ;):):*

      Usuń
  7. Oj makijaż śliczny, nie tyle co ślubny, ale również taki na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie i ja właśnie taki często sobie robię na co dzień :)

      Usuń
  8. Piękny makijaż :) ja szukam inspiracji właśnie na ten dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia to szykuję Ci się trudny wybór, bo inspiracji mnóstwo! :)

      Usuń
  9. Masz bardzo ładne oczy, takie z charakterem :) Makijaż fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Pięknie, że dech zapiera... Pomijając Twoją oczywistą i bezdyskusyjną urodę, sam makijaż jest świetny i bardzo mi się podoba :) U mnie, choćby z racji opadających powiek, nie wyglądałby tak dobrze. A i ślub mi się nie szykuje... ;) Ale całość super, a post na czasie i fajnie na piękną kobietę popatrzeć ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleś przyszkliła! :P:) hahaha
      Są metody na opadającą powiekę, także spokojnie :P:)
      Jakby Ci się ślub szykował to Cię maluję ;):*

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ani zielone, ani niebieskie, takie trochę nijakie ;)

      Usuń
  12. Przepięknie !!
    Mega Ci pasuję :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach ten Mac Angel... Już tak długo za mną chodzi... Ale jakoś nie mogę się przełamać by go kupić.. Zawsze jest coś innego.. sama rónież nie jestem przekonana czy dobrze wyglądam w różach na ustach. Ostatnio gustuje w lekkich brązach. Piękny makijkaż Kasiu:) Pozdrawiam bardzo cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia Angel wymiata, ale ja mam ochotę na więcej:) właśnie ja mam podobnie kupa kasy!
      Ale teraz mam puste opakowania i będę mieć szanse je w grudniu wymienić- to sobie zaszaleję:)

      Usuń