Ulubieńcy października

22:01 Katarzyna Piątkowska-Błaś 22 Comments

Dziś przychodzę do Was z ulubieńcami miesiąca października.
 Będą to produkty, które mnie w ostatnim czasie zachwyciły i które polecam Wam bardzo serdecznie.



Bambino krem ochronny z tlenkiem cynku.
 Powróćmy może do czasu naszego wczesnego dzieciństwa, zapewne większość z nas niewiele pamięta z tego okresu ;) 
Jest szczególnie delikatny produktem do codziennej ochrony wrażliwej skóry niemowląt i dzieci, a także jak widać osób dorosłych. 
Dzięki zawartości tlenku cynku, talku i olejów mineralnych zapobiega powstawaniu stanów zapalnych oraz skutecznie łagodzi wszelkie podrażnienia skóry. 
Tlenek cynku dodatkowo sprawia, że krem chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych: wiatru, zimnego i suchego powietrza oraz promieni słonecznych (faktor 4).
 Nie zawiera konserwantów ani barwników. 
Stosuję go od lat, bo jest rewelacyjny, ale tylko na noc, gdyż ma naprawdę ciężką konsystencje, jednak o dziwo mnie nie zapycha. 
Lepszy od niejednych drogich kremów aptecznych i drogeryjnych.
 Bardzo łatwo dostępny i tani.


Zmywacz do paznokci o zapachu migdałów z Isany. 
Zawiera cenny olejek, szybko i dokładnie usuwa lakier z naszych paznokci, nie wysusza płytki, przyjemnie pachnie. 
Duża butelka, bardzo dobra cena ( często dostępny na promocji.)
Dla osób, które wycinają skórki i zdarza im się skaleczyć może być ideałem, gdyż nie wysusza skórek, ani nie powoduje szczypania przy drobnych skaleczeniach.

Suchy szampon Batiste. 
Ubóstwiam suche szampony, szczególnie z tej firmy.
Gdyby nie one zmuszona byłabym myć głowę pewnie 2 razy dziennie!
Nie będę się na ich temat rozpisywać, bo wkrótce na moim blogu pojawi się oddzielny post właśnie na ich temat.


Pędzel do podkładu Hakuro h 54. 
Jest to pędzel kulkowy, który ma gęste włosie, miły w dotyku. 
Służy do nakładania podkładów o płynnej konsystencji oraz kosmetyków mineralnych. 
Może być stosowany do nakładania kosmetyków brązujących lub róży. 
Rozprowadza produkt nie pozostawiając smug. 
Umożliwia równomierne nałożenie kosmetyku i uzyskanie naturalnego efektu. 
Jeden z trzech moich ulubionych pędzli do podkładu.

 
Ci co mnie bliżej znają wiedzą, że uwielbiam firmę Inglot, a zwłaszcza  ich cienie. 
Nawet jeśli na mojej drodze stają jakieś ciekawe cienie innych firm to ja próbuję uporczywie szukać zamiennika w Inglocie. 
Są w dobrej cenie, mają bardzo fajną konsystencje i pigmentacje, duży wybór kolorów.
 Recenzja moich cieni z Inglota również powinna w niedługim czasie się pojawić.

Jacy są Wasi ulubieńcy października, co Wy ostatnio odkryliście?

Love K.

22 komentarze:

  1. ja również uwielbiam cienie z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam to dla mnie zbyt małe słowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kremem Bambino uspokajam kaprysy mojej cery, zimą jest mi niezbędny. A szamponów Baptiste jeszcze nie próbowałam, ale słysząc zewsząd płynące pochwały chyba muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty to ładnie napisałaś ,, uspokoją kaprysy mojej cery'' ujęłaś to idealnie! ;)
      Lepszego suchego szamponu niż Batiste nie znajdziesz zapewniam Cię przetestowałam chyba wszystko:)

      Usuń
    2. Dzięki :) Ale moja cera właśnie taka jest, kapryśna, choć nieraz mam ochotę te jej fanaberie nazwać ostrzej :) A szampony Babtiste na pewno wypróbuję:)

      Usuń
  4. Piękne te cienie inglot,uwielbiam takie pastelowe,ciepłe kolory,podobnie jak Ty masz w paletce :) Nie widziałam tego rodzaju szamponu w hebe,jakieś inne wersje mi się kojarzą,może coś dołożyli nowego. Chętnie się dowiem jakie lubisz najbardziej.Ja póki co mam tropical i jest w porządku, pewnie przetestuję inne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam taką naturalną paletkę sobie skomponować i odważniejszy jest tylko fiolet i czerń ;) Będzie post o szamponach jak tylko mi przyjdą pocztą znowu moje ulubione, bo zrobiłam zamówienie:)

      Usuń
  5. Zdecydowanie muszę kupić krem babino na te nadchodzące zimne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten zmywacz z Isany to mój niezawodny ulubieniec!

    OdpowiedzUsuń
  7. szampon Batis to must have mojej kosmetyczki :) a cienie Inglot są cudowne :) chyba pójdę jutro po swoją paletke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe.:) to są chyba produkty, które wszyscy lubią :)

      Usuń
  8. Też bardzo lubię cienie z inglota :) Ten fiolet jest piękny <3
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia kupuj!
      Fajnie nim można kolor budować, od bardzo delikatnego po prawdziwy hardcore ;)

      Usuń
    2. Jak będę w Inglocie to na pewno sobie kupię, a może już niedługo, bo na moje urodziny :D

      Usuń
    3. To może go od kogoś dostaniesz;) numery cieni podsuń właściwej osobie hehe

      Usuń
  9. Poszukuje pędzla do podkładu, i chyba skuszę się ponownie na Hakuro. Są to moje ulubione pędzle a mam ich już 6 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o pędzel do podkładu z hakuro to serdecznie polecam h50s, h 55 i taka mała kulkę starł mi się numer ale to chyba h52, albo 53..wszystkie 3 genialne! :)

      Usuń
    2. Nmzc na pewno będziesz z każdego z nich na swój sposób zadowolona :)

      Usuń