Foodbook 1#

10:03 Katarzyna Piątkowska-Błaś 6 Comments

Dzisiaj post ze zdjęciami całodniowego jedzonka.
Moim zdaniem nie ma tego dużo, a jak na mnie jest wręcz bardzo mało.
Ale co ważne jest zdrowo.
Jeśli będzie Wam się podobał post tego typu to chętnie będę robić je również w przyszłości.
Wracam do gry i wkraczam na właściwe tory :)

ŚNIADANIE I

Tym razem padło na musli Sante z jagodami goi.
Zawsze z jakimś mlekiem smakowym to akurat z kokosowym z Alpro ( ostatnio w  Kauflandzie była promocja i zrobiłam zapas)+ owoce+ dużo owoców :)



ŚNIADANIE II:

Mleko kokosowe+ zmiksowane truskawki, jagody, 0.5 melona + 1 łyżka zmiksowanego siemienia lnianego- coś cudownego



OBIAD:

Krem z brokułów z marchewką, ziemniaczkami, koperkiem bądź bazylią + grzanki z własnego chleba smażonego na oleju z suszonych pomidorów


Jedno z  ulubionych dań mojego męża: Krokiety ze szpinakiem i serem feta mmmm palce lizać.


PODWIECZOREK:

250 g suszonych daktyli.
Wiem, że są bardzo, bardzo kaloryczne, ale są takie smaczne!
Zwłaszcza jak mamy ochotę na coś słodkiego, to najlepsze suszone owoce!!!!


KOLACJA:

Taka ilość owoców zwłaszcza na kolacje to nie jest dobry pomysł.
Ale dziś był jeden z takich dni, że musiałam je zjeść.
Nie często pozwalam sobie na takie ilości owoców naraz, choćby ze względu na cenę, gdyż taki jeden pojemniczek w Kauflandzie kosztuje 5, 99 zł.
Ale korzystajmy póki jeszcze jest sezon.
W zimie będę za nimi tęsknić...


W tym dniu nie było u mnie raczej żadnej aktywności fizycznej, ale i to zamierzam zmienić.
Wypiłam jeszcze jedną kawę parzoną i 3 l muszynianki.

Love K.

6 komentarzy:

  1. Zrobiłam się głodna przez te Twoje pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie myślałam, ze zdjęcia zadziałają, dlatego post pojawia się rano, a nie w nocy ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. W takim razie przygotuj coś sobie dobrego i smacznego :*

      Usuń
  3. Wszystko wygląda (i z pewnością smakuje) świetnie i apetycznie. Podziwiam Twoją konsekwencję, regularność i zaangażowanie w kwestii jedzenia. To jest coś, co muszę u siebie poprawić, ale do Twojego poziomu nie doskoczę ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia wiesz jak jest z moim poziomem-raz jest, a raz go nie ma ;)

      Usuń