Born To Bio - żel pod prysznic Argan & Orient

13:06 Katarzyna Piątkowska-Błaś 6 Comments

Kto z nas nie lubi chwil relaksu, odprężenia i zapomnienia.
Cieszy nas to podwójnie jeśli w  parze idzie ładny zapach i dodatkowa pielęgnacja naszego ciała.
Dziś będzie moim zdaniem o dość ciekawym produkcie czyli żelu pod prysznic Born To Bio o kontrowersyjnym zapachu Argan& Orient.
Jak dla mnie zapach jest bardzo ładny i subtelny, ale wydaje mi się, że wielu osobom może się nie podobać,bo faktycznie ma w sobie nuty orientalne.
Dla mnie zapach jest trochę podobny do chloru ( a ten zapach uwielbiam :) )



Zacznijmy od sfery wizualnej.
Butelka jest ładna, szczelna, bez problemu się ją zatyka i otwiera.
Żel nam z niej nie wycieka.
Nie wylewa się go także za dużo.
Jednak produkt ze spodu wypływa już  małym problemem.
Denerwuje mnie w nim też to, że nie widzę ile żelu zostało mi jeszcze do użytku.


Żel pod prysznic Argan i Orient Born to Bio to delikatny, kremowy i całkowicie naturalny kosmetyk,
Jego działanie jest łagodne nie inwazyjne.
Zawiera w sobie nawilżający olej arganowy w 100% naturalny, ręcznie tłoczony.
Olej arganowy ze względu na swoje cenne właściwości jest potocznie zwany Złotem Maroka.
Zawiera substancje przeciwzmarszczkowe, witaminę E, witaminę A (retinol) odpowiedzialną za utrzymanie prawidłowego stanu skóry.


Żel ma rzadką konsystencję, ale nie wodnistą.
Wystarczy bardzo mała ilość, aby się nim umyć.
Jest wydajny.
Pieni się dość dobrze,
Na ciele zapach nie utrzymuję się praktycznie wcale.
Lubię w nim to, że nie wysusza, ani nie podrażnia skóry.
Najważniejsze w nim jest to, że będzie idealny nawet do bardzo delikatnej, a nawet podrażnionej skóry.
To wszystko za sprawą bardzo dobrego składu.
Także polecany dla alergików i osób z wrażliwą skórą.



Myślę, że śmiało mogę go polecić.
Dostępny jest w sklepie internetowym iperfumy.
Co prawda jego cena do najniższych nie należy, bo kosztuje 18,14 zł, ale myślę, że za żel dobrej jakości i z fajnym, naturalnym składem raz na jakiś czas możemy sobie pozwolić
Miałyście?
Testowałyście?
Na co skusiłybyście się szczególnie?

Love K.

6 komentarzy:

  1. Ojej, ale fantazyjna, wakacyjna butelka :D nie znam tego produktu, ale trzeba przyznać, że cieszy oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie butelka kojarzy się jakoś z jesienią ;) ale produkt ciekawy :)

      Usuń
  2. Wygląda ślicznie :) Ale czy tez dobrze sprawdzał by sie na mojej skórze :>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz kiedyś wypróbować:)
      Nie sądzę , aby mógł zaszkodzić jest bardzo delikatny :)

      Usuń
  3. tego zapachu jeszcze nie miałam, ale nie wiem, cyz przepadam za chlorem ;)

    OdpowiedzUsuń