Mega duże DENKO- grudzień

14:46 Katarzyna Piątkowska-Błaś 10 Comments

Kolej na pierwszą odsłonę projektu denko na moim blogu. Będzie mnóstwo kosmetyków z pielęgnacji i kilka z kolorówki. Zatytułowałam to projektem denko z grudnia, ale jak wiadomo zużycie , aż tylu produktów w jednym miesiącu byłoby niemożliwe. Przejdźmy do sedna...


Jak sami możecie zauważyć produktów jest ogrom co najmniej jakbym wygrała w jakimś konkursie ;) Idąc po kolei:


Płyn do kąpieli  orginal source pomarańczowy lubię w nim moczyć stopy, wlewać go do wanny, ale najczęściej używam go jako żelu pod prysznic. Jest bardzo gęsty, fajnie się pieni, oczyszcza i cudownie pachnie.

Płyn do higieny intymnej facelle bardzo długo lubiłam nim myć pędzle, był w porządku, ale na dzień dzisiejszy stwierdzam, że nic moich pędzli nie czyści lepiej i dokładniej, niż zwykłe mydło.

Szampon do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach z green pharmacy z żeń-szeniem. Bez sls i parabenów, bardzo delikatny ziołowy zapach. Czasami dla urozmaicenia rzucam sobie jednak jakąś bombę sylikonów i oczyszczam je czymś mocniejszym.


Puder babydream z rossmanna przez bardzo długi czas był moim numerem 1 jako suchy szampon. Dziś jest nim batiste:)

Balsam do ciała odżywczy z Joanny. Nie przepadam za takim dość ciężkim, może nawet nieco świątecznym zapachem. Długo się wchłaniał i zostawiał taką tłustą powłokę, której również nie lubię

Got2be Schwarzkopf robiłam recenzję tego produktu na blogu i jedyne to co chcę dodać to to, że w momencie kiedy sypiemy ten puder na ręce i próbujemy wtedy ułożyć jakąś większą objętość na naszych włosach to nie jest taki zły!

Redken coś jakby odżywka bez spłukiwania. Cieszę się, że już ją skończyłam, kilka razy obciążyłam nią swoje włosy, a w zasadzie nic z nimi nie robiła. Dużym jej plusem było to, że miała filtry chroniące nasze włosy przed szkodliwymi promieniami UVA, więc na lato idealna.

Tabletki doppel Hertz na włosy i paznokcie. Dalej mam ogromny problem z paznokciami: łamią się rozdwajają, chyba już w ogóle nie rosną :( Brałam te tabletki tylko miesiąc, bo nie widziałam nawet minimalnej poprawy, a zawsze po jednym opakowaniu leków coś już drgnie...


Clinique mus oczyszczający-geniusz! Głęboko oczyszcza, mega wydajny i sprawia, że buzia , aż piszczy z czystości ;)

Planet spa oliwkowa maseczka. Nie przepadam za maseczkami z avonu, lubię jedynie tą z glinką. Ta miała w szczególności nawilżać , jednak robiła to bardzo słabo.

Pharmaceris krem z 10% kwasem migdałowym. Stopniowa złuszcza i rozjaśnia naszą twarz, bardzo fajny produkt, czasami używałam go też na ramiona, bo fajnie przesuszał nam jakieś drobne niedoskonałości.

The body shop maska do twarzy z vitaminą E. Ona dobrze nawilża twarz, ale nie wiem dlaczego czasami szczypie w buzię? Wydajna i gęsta.


Kokosowy peeling do ciała z The body shop. Był tak delikatny, że z usuwaniem naskórka z ciała słabo sobie radził, ale jako np. peeling do rąk był bardzo fajny.

Chusteczki oczyszczające 3 w 1 do zmywania makijażu PURE. Dobrze zmywają, nie podrażniają oczu ,nie szczypie i nie sprawia, że oczy łzawią bądź pieką.

Planet Spa krem pod oczy, nie robił nic kompletnie, cudem go wykończyłam. Miał konsystencje bezbarwną , żelową, bardzo słabo nawilża.

L biotica regeneracja do rzęs. Tego produktu używam na przemian z olejkiem rycynowym. Faktycznie zauważyłam, że odżywia nasze rzęsy, sprawia, że mniej wypadają, stają się minimalnie dłuższe i ciemniejsze.

Masło do ciała z The body shop co tu dużo pisać każdy kto spróbuje je kocha! :)


No i kolorówka:

Róż w musie z essence. Dostałam go z jakiejś wymianki. Nie wiem czy dotarł do mnie przeterminowany czy wszystkie róże z tej serii takie są , ale kompletnie nie dałam rady z nim współpracować, po nałożeniu na twarz bardzo  nie ładnie się łuszczył i schodził. Pozostawiał brzydkie plamy jestem na NIE!

Masełko do ust karmelowe z Nivei. To moje ulubione masełko z tej serii, a  używanie go to prawdziwa i czysta przyjemność.

Lakiery do paznokci z miss sporty. Mają  fajne kolory, ale są to lakiery ze wszystkich dostępnych na rynku, które odpryskują mi już po kilku godzinach...

Korektor na niedoskonałości synergen. Gęsty, przykryję mocne zaczerwienienia, długo się utrzymuje.

Maybelline the rocket volum express tusz do rzęs. Jeden z moich ulubionych. Świetnie wydłuża i pogrubia rzęsy, a także je genialnie rozdziela.

Na koniec odżywka do rzęs eveline. Miałam ją chyba z pół roku jest faja czasami stosuję ją jako baze pod tusz, ale póki co robię od niej odpoczynek. :)

Jak sami widzicie, nie było tego mało. Jakie jest Wasze zdanie na temat moich wykończonych produktów?

Love K.

10 komentarzy:

  1. Spore denko!!! :) Ja właśnie wykańczam szampon do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach z żeń-szeniem Green Pharmacy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, dziś byłam w Douglasie i mają szafę The Body Shop :D:D Radość na maksa :D Dziś kupiłam prezenty bliskim właśnie z tej firmy :) ale jak odłożę sobie troszkę pieniążków to kupię coś dla siebie :D
    Pozdrawiam :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty mówisz??? Super-dziękuję , że dajesz mi znać, bo w tym tygodniu na pewno będę w Douglasie to obadam tą szafę TBS :):*

      Usuń
    2. A co kupiłaś dla bliskich? I co Ci wpadło w oko? Są jakieś świąteczne promocje?:)

      Usuń
    3. Promocji dużo :) Hehe... ja też byłam zdziwiona jak zaszłam do Douglasa i była szafa The Body Shop, kupiłam czekoladowy balsam, żel i balsam do ust :)
      A po za tym siostrze portfel, jeszcze muszę coś wymyślić dla mojego M. ale nie mam pojęcia co :D
      P.S. Już mi działa i przekierowuje na katebarry11 ;)
      Buziaki :***

      Usuń
  3. Ogromne denko, jest tu kilku moich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie udało mi się tego mnóstwo zużyć:)

      Usuń