Depilacja z Eveline 9w1 argan oil

18:12 Katarzyna Piątkowska-Błaś 12 Comments

Hejo!
Wspaniały dzień dziś mamy, spędzamy go cały razem.
Rafał grzebie w jakiś śrubkach, maluje drzwi, typowe zajęcia facetów...
Ja krzątam się po kuchni, co chwilę donosząc mu jakieś smakołyki.
Muszę się Wam pochwalić, że ostatnio dużo się nauczyłam w kwestii gotowania. 
Mnóstwo napływających przepisów, które kuszą mnie każdego dnia, aby je wypróbować,w  końcu mam też dla kogo- jestem szczęściarą! :)
A równoczesne pieczenie chleba, robienie prania, gotowanie, sprzątanie -ogarnęłam do perfekcji :)

Ale do sedna. 
Chciałam Wam napisać kilka słów o depilacji.
O depilacji po którą sięgam najczęściej, jeśli nie mam zbytnio czasu.
W swoim życiu przeszłam już wszystkie metody depilacji.
A obecnie jestem wierna woskowaniu, sporadycznie używam także depilatora i kremów.

Z maszynek zrezygnowałam całkowicie.
Stosowałam je bardzo długo, przez co wzmocniłam moje włosy bardzo, bardzo, bardzo!

Po spotkaniu blogerskim wpadł w moje ręce, a właściwie na nogi, krem do depilacji Eveline 9w1 z olejek arganowym.
Bardzo mnie to cieszyło, gdyż firma Eveline jest moja ulubioną jeśli chodzi o depilację.
 Dodatkowo wspomogłam się balsamem-kompresem po depilacji.


Krem ma kolor biały i jest gęsty. 
Nie spływa z nóg,nie chlapie. 
Średnio przyjemnie pachnie, ale mi to nie przeszkadza.
Przy mocniejszych i ciemnych włosach musimy potrzymać go ok 8-9 minut, 3 minuty producenta są trochę naciągnięte ;)
 Produkt bardzo dobrze usuwa w całości włoski, a nie tak jak niektóre kremy tylko miejscowo.
Nie czułam swędzenia, pieczenia, a o jakimś podrażnieniu nie było mowy.
Moja skóra na ciele jest raczej normalna, nie jakaś szczególnie wrażliwa, albo sucha.

Ma fajne opakowanie, czytelne. 
Kosztuje ok 9 zł.
Ciężko stwierdzić czy nawilża, na pewno nie wysusza.
Czy włosy odrastają wolniej?
Nie sądzę, nie wierzę w takie rzeczy.
No chyba, ze producent ma na myśli wolniej niż po zwykłej maszynce, a to na pewno.
Jedynym minusem dla mnie tego i innych kremów, jest wydajność.
Depiluję nim całe nogi i przy najlepszej sytuacji i bardzo oszczędnym podejściu wystarczy mi na max 2 razy.
A depilację muszę powtórzyć, po 5-6 dniach.

Dodatkowo miałam możliwość użycia kremu również z Eveline, który miał opóźnić odrastanie włosków.
Ma intensywnie odżywiać skórę po depilacji i chronić jej naturalną równowagę. 
Zawiera unikalny kompleks najcenniejszych składników regenerujących, nawilżających i wygładzających skórę: olejek arganowy, proteiny jedwabiu, ekstrakt z liści oliwki, kwas hialuronowy, mocznik, glukozę, kompleks witamin A+E+F, D-Panthenol i allantoinę.


Bardzo lubię ten krem, bo szybko się wchłania.
Nie powiedziałabym, że opóźni odrastanie włosów, ale nie wiem co on ma takiego w  sobie, że po użyciu, skóra jest aksamitnie gładka.
Fajnie się wchłania, nie klei, przyjemnie pachnie, nawilża.
Bardzo polecam Wam wypróbowanie tego kremu.


Jaka jest Wasza ulubiona metoda depilacji?
Po którą sięgacie najczęściej latem?

Love K.

12 komentarzy:

  1. Jak dla mnie zapach nie jest wcale przyjemny.Jesli chodzi o samą depilacje nie sprawdza się przy grubszych włoskach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie wszystkie kremy do depilacji śmierdzą, ale na szczęście mi to nie przeszkadza :)
      Tyle ich już zużyłam, że chyba się przyzwyczaiłam :)
      Ja mam ciemne włosy, ale nie, aż tak grube:)

      Usuń
  2. Właśnie szukam jakiegoś kremu do depilacji, bo już na wielu się zawiodłam, może się skuszę na ten :) Ja najczęściej używam maszynki Gilette Venus z jakąś pianką nawilżającą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten albo taki jasno zielony z Eveline do skóry wrażliwej :)

      Usuń
  3. Zniknęłaś mi z subskrypcji nie wiedzieć czemu.Myślałam, że zawiesiłaś blogowanie, ale nie. Nie wiem więc co tam google namieszał. W kwestii depilacji też korzystam z kilku sposobów. Ale maszynka jest jednak na pierwszym miejscu. Kremów używam rzadko, bo tak jak piszesz są mało wydajne. Ale dobrze wiedzieć, że coś prócz Veet działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zniknęłam wielu osobom i to mnie trochę martwi:(
      A blog żyje i am się dobrze:)
      Maszynka daje najlepsze, bezbolesne, ale u mnie krótkie efekty..
      Eveline dla mnie dużo lepszy od veeta :):)

      Usuń
  4. balsam po depilacji u mnie nie spełnia zadania, a krem do depilacji mam, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam raczej nie spełnia opinii producenta, ale u mnie niesamowicie wygładza, aż nie umiem tego opisać:)
      Choć pewnie zużyję go do całego ciała ;)

      Usuń
  5. Ja już się pożegnałam z kremami do depilacji. Nie znalazłam idealnego, więc stawiam na maszynki. Przynajmniej szybko, bez zbędnych nerwów, że nie działa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszynka najszybsza i najwygodniejsza:)
      Włosy po niej nie wrastają, ale moje wzmocniły i podwoiły, albo nawet potroiły swoją ilość i musiałam powiedzieć dość!
      A po 2-3 latach kiedy odstawiłam maszynkę, włosy jeszcze nie wróciły do stanu wyjściowego, ale osłabiły się :)

      Usuń
  6. Ten balsam po depilacji jest naprawdę fajny.
    Polecam go.
    Dobrze nawilża i pozostawia na skórze przyjemny zapach. :)

    OdpowiedzUsuń